7:00 - 15:00

Otwarte: Poniedziałek - Piątek

691 688 899

Zadzwoń i umów się na spotkanie!

Facebook

LinkedIn

Szukaj
 
STRONA GŁÓWNA > Odszkodowania  > Opinia biegłego nie może być wątpliwej jakości

Opinia biegłego nie może być wątpliwej jakości

Opinia biegłego nie może być wątpliwej jakości

To, że opinię decydującą niejednokrotnie o dorobku życia, czyli o nieruchomości, wydaje osoba nieposiadającą wymaganej wiedzy i stosownych kompetencji jest sytuacją kuriozalną. Warto wiedzieć, jakie są podstawy wpisu na listę biegłych sądowych, rozumieć zasady ich weryfikacji, a także wpływu opinii biegłego na przebieg postępowania sądowego. Coraz częstsze są przypadki wydawania opinii przez osoby nieposiadające kompetencji.

Podstawy wpisu na listę biegłych sądowych reguluje rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 24 stycznia 2005 r. w sprawie biegłych sądowych, wydane na podstawie przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych. Biegłych ustanawia prezes sądu okręgowego na pięć lat. Biegłym może być osoba która: korzysta z pełni praw publicznych, ukończyła 25 lat życia, posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także umiejętności dla której ma być ustanowiona. Ponadto biegły musi dawać rękojmię należytego wykonywania obowiązków biegłego.

Posiadanie wiadomości specjalnych powinno być wykazane dokumentami lub innymi dowodami. Ocena czy posiadanie wiadomości specjalnych zostało dostatecznie wykazane, należy do prezesa sądu.

Wielokrotnie podstawą rozstrzygnięcia sądu i treści wydanego przez niego wyroku jest opinia biegłego. Problematyka ta była niejednokrotnie poruszana także w orzeczeniach samych sądów, w szczególności w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 6 lutego 2003 roku (sygn. IV CKN 1763/00), który stwierdził, że:

zadaniem biegłego jest udzielenie sądowi, na podstawie posiadanych wiadomości fachowych i doświadczenia zawodowego informacji i wiadomości niezbędnych do ustalenia i oceny okoliczności sprawy. Nie mogą być uznane za dowód w sprawie wypowiedzi biegłego wykraczające zarówno poza zakres udzielonego mu przez sąd zlecenia jak i poza ustawowo określone jego zadania. Sąd nie jest więc związany opinią biegłego w zakresie jego wypowiedzi odnośnie zastrzeżonych do wyłącznej kompetencji sądu, kwestii ustalenia i oceny faktów oraz sposobu rozstrzygnięcia sprawy

 

Kryteria podstaw wpisu na listę biegłych są nieostre i powodują dużą dowolność dla prezesa sądu w zakresie uznania, iż konkretna osoba posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne. Prezes sądu nie ma możliwości weryfikacji czy osoba składająca wniosek o wpis na listę biegłych spełnia niezbędne kryteria, w szczególności w zakresie wiedzy teoretycznej i praktycznej. W praktyce zdarzają się przypadki wpisów na listę biegłych sądowych osób nieposiadających wymaganej wiedzy z zakresu konkretnej specjalności.

Należy dokonać głębokich zmian systemowych w zakresie instytucji biegłego, którzy powinni być osobami o szczególnych cechach, zaufaniu społecznym, a także osobami o nieposzlakowanej opinii. Należy rozważyć czy nie powinna zostać powołana komórka w sądach okręgowych bądź przy Ministerstwie Sprawiedliwości, która weryfikowałaby w sposób szczegółowy osoby ubiegające się o wpis na listę biegłych sądowych. W skład takich komórek powinny wchodzić osoby o wybitnej wiedzy w zakresie danej specjalności albo członkowie organów samorządu poszczególnych zawodów, ażeby faktycznie potrafili zweryfikować umiejętności biegłego.

Najlepsi fachowcy nie są niejednokrotnie zainteresowani pełnieniem funkcji biegłego, gdyż wynagrodzenia uzyskiwane przez nich na wolnym rynku wielokrotnie przewyższają stawki wynagrodzeń przyznawanych przez sąd. Biegłych zniechęca długi okres oczekiwania na wynagrodzenia. Na Śląsku doszło do kuriozalnej sytuacji, kiedy to biegły specjalista wysokiej klasy, po wydaniu kilkudziesięciu opinii, wskutek nieterminowego otrzymania wynagrodzenia popadł w zadłużenie względem urzędu skarbowego, gdyż ze względu na brak płatności przez sądy nie był w stanie odprowadzić danin publicznoprawnych.

Artykuł ukazał się w dzienniku 'Rzeczpospolita' w dniu 24.05.2019 r.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz